SŁOWIAŃSKA WIEDZA NA TEMAT ODZIEŻY

Coraz silniej i głębiej zaczynamy rozumieć to, że nasi przodkowie posiadali ogromną wiedzę, która dziś właśnie jest nam tak bardzo potrzebna. Wracamy więc chętnie do korzeni i odkrywamy nie bez zdumienia, że nasi przodkowie dzięki swojej mądrości i sprytowi przekazali nam wiedzę w bardzo ciekawy sposób. Nie przypadkiem mówi się: “Chcesz mądrze schować – połóż w widocznym miejscu”. Tak właśnie postępowali mędrcy, ogromną wiedzę przekazując poprzez przedmioty codziennego użytku. Można mówić o wielu aspektach: naczyniach, baśniach, pieśniach. I o odzieży.

Żywa odzież

We współczesnym świecie wymaga się od strojów, by były wygodne, ładne, chroniły przed upałem, mrozem lub opadami czy wiatrem oraz były dobrane do sytuacji: stąd stroje wieczorowe, domowe, biznesowe czy sportowe. Mogą być drogie, tanie, dobrej lub gorszej jakości, z naturalnych lub sztucznych tkanin – i to chyba wszystkie wymagania, które im stawiamy. Wydawałoby się, czegóż jeszcze oczekiwać od rzeczy, które nosimy?

Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że odzież może i powinna być “żywa” i tylko wtedy staje się sprzymierzeńcem człowieka i prawdziwie mu służy. Nazwa “żywa odzież” brzmi dość  skomplikowanie, ale w rzeczywistości słowo “żywa” mówi wszystko. To odzież wykonywana przez ŻYWEGO człowieka, a nie maszynę i z ŻYWYCH, a nie sztucznych materiałów. Jeśli przy wyrobie konkretnej rzeczy człowiek włoży w nią cząstkę swojej duszy, wykonując ją w określonym nastroju i z określoną intencją (jak dawniej robiły to na przykład kobiety szyjące koszule swoim mężom idącym na wojny) to osoba, która będzie nosić tę rzecz, odbierze tę energię.

Współcześni ludzie najczęściej korzystają z rzeczy, których dotykały ręce człowieka dopiero w stadium pakowania i sprzedaży. O jakiej duszy może być zatem mowa i jakiego rodzaju energie odbieramy? Nic dziwnego, że o tego typu właściwościach ubrań nie wiemy nic. A w rzeczywistości to tylko maleńka cząstka tego, co może dać nam odzież. Ona może i powinna działać na nas na poziomie energetycznym i niezależnie od nas, czyli sama z siebie powinna tworzyć pozytywną przestrzeń wokół człowieka, sprzyjać jego zdrowiu i szczęściu nie zużywając, a dodając nam energii.

Główną zasadą, według której tworzy się taką odzież jest zasada złotego podziału (złotej proporcji). Taka odzież jest “żywa”, ponieważ płyną w niej określone strumienie energetyczne w swoim rytmie i pulsie, wpływając na człowieka i chroniąc go nie tylko przed niepogodą, ale i przed negatywnymi wpływami energetycznymi. Nosząc ubrania uszyte według zasad złotej proporcji i z dodatkowo naniesionymi odpowiednimi ornamentami, człowiek znajduje się w ścisłym kontakcie z harmonijnymi wibracjami i organy ciała zaczynają z nimi współdziałać i odpowiadać na ich rytm i pulsację, odzyskując zdrowie.

Przy stałym współdziałaniu ze złotą proporcją organy zapamiętują te rytmy i zaczynają odzyskiwać swój naturalny zdrowy stan. Dlatego tak ważne jest tworzenie nie tylko odzieży, ale i domów i mebli według zasady złotej proporcji. Staje się jasne, dlaczego człowiek tak komfortowo czuje się na łonie natury – tam wszystko istnieje w złotej proporcji – każdy listek, trawka czy drzewo stworzone są w wielkiej harmonii.

Świadome ubieranie się

Zajrzyjmy do garderoby przeciętnego człowieka – co tam zobaczymy? Masę wyrobów z syntetycznych lub półsyntetycznych tkanin kiepskiej jakości, w których skóra nie może oddychać, przez co blokowany jest odpływ naturalnej wilgoci z organizmu, a to jest podstawą prawidłowego metabolizmu. Okrągłą dobę, 7 dni w tygodniu przez cały rok tkaniny, które nosimy mają ścisły kontakt z naszą skórą. Jedynie podczas kąpieli czy innych zabiegów kosmetycznych skóra (czyli największy organ ciała ludzkiego) nie ma kontaktu z tkaninami. Zdrowie skóry jest bezpośrednio związane z tym, co nosimy i jest kluczem do zdrowia całego organizmu.

Syntetyczne tkaniny mogą wywołać grzybicę nawet u absolutnie zdrowego człowieka i chodzi tu nie tylko o sztuczne barwniki, ale też substancje chemiczne używane przy produkcji i obróbce syntetycznego materiału. Dla każdego zdrowo myślącego człowieka jest oczywistością, że konieczne jest przejście na odzież z naturalnych tkanin. Na Rusi żyli ludzie, którzy tkali i przędli z wszystkiego, co podeszło pod rękę: iwan-czaja (polski odpowiednik: wierzbówka), lnu, pokrzywy, łopianu, lebiody, a nawet z gotowanych sosnowych igieł. Dawniej znana była tak zwana “leśna wełna” – włóknisty materiał otrzymywany z igieł sosny – igły poddawano działaniu pary, potem zagotowywano w popiele drzewnym, rozczesywano, myto i suszono. Otrzymane włókno wykorzystywano do produkcji ciepłych ubrań, które również chroniły przed reumatyzmem.

Len, konopie, pokrzywa – mają antyseptyczne i przeciwgrzybicze działanie. Dla mieszczanina taki ubiór to krok w stronę przyrody. Konopia posiada nieograniczone możliwości tekstylne – jej włókno wyróżnia się niezwykła trwałością i odpornością na gnicie przy długim przebywaniu w wodzie (dlatego służyło jako najlepszy materiał do wyrobu sznurów, sieci rybackich, worków, brezentu i płótna). Włókno konopi jest 10 razy mocniejsze niż bawełniane i może być wykorzystywane do produkcji wszystkich typów odzieży.

Otrzymana z konopi tkanina jest o wiele bardziej korzystna dla naszej skóry, ponieważ konopia jako roślina ma o wiele mniej wrogów w postaci owadów, i do jej uprawy nie jest używana tak ogromna ilość pestycydów, jak do uprawy bawełny. W tkaninach z konopi nie jest zimą chłodno, a latem nie jest gorąco. Promieniowanie ultrafioletowe jest zatrzymywane przez konopię prawie całkowicie (w 95%, a nie jak przez inne tkaniny w 30-50%). Naturalne tkaniny z lnu, konopi czy pokrzywy, uprawiane z miłością i uwagą, zwiększają energetykę człowieka i tym samym zwiększają prędkość materializowania jego myśli.

Dawniej owijano noworodki w odzież rodziców – syna w koszulę ojca, córkę – w koszulę matki, co służyło ich ochronie. Do pełnoletności (wtedy to był 12 rok życia) dzieci nosiły ochronną odzież uszytą z odzieży rodziców, napełnioną biopolami ojca i matki. Swojej koszuli nie wolno było sprzedawać, dlatego tak cenieni byli ci, którzy byli gotowi oddać (podarować) ostatnią koszulę. Wszystkim częściom odzieży nadawano magiczne znaczenie, haft na dolnej części ubrania chronił nogi, ornament na wysokości szyi – szyję i gardło, wzory na koszulach mają swój początek w słowiańskiej mitologii. Znaczenie poszczególnych ornamentów, ich rozmieszczenie, kolor – wszystko to składa się na ogromną i zapomnianą wiedzę, która, miejmy nadzieję zacznie wracać wraz z rozwojem świadomości słowiańskich narodów.

Anna Wrzesińska, na podstawie materiałów z rosyjskiego internetu oraz z warsztatu z Ariną Nikitiną.

Polecam także filmy o znaczeniu odzieży Słowian 

Jeśli chcesz skopiować fragment tekstu lub udostępnić go w całości, dodaj proszę pod nim imię i nazwisko autora, tłumacza oraz adres: www.slowiankawwielkimmiescie.pl