Jaki obraz mężczyzny w sobie nosisz?

885358

Wiele się słyszy o prawie przyciągania i o mocy materializowania myśli.

I do pewnego stopnia faktycznie taką moc mamy, o ile nie jest zablokowana przekonaniami, które tkwią głęboko w podświadomości.

Wtedy nawet, jeśli głośno i wyraźnie powtarzamy przez wiele tygodni: zapraszam do mojego życia wspaniałego, odpowiedzialnego mężczyznę, to jakoś w realu nic się nie dzieje. Całkowite oddanie wszystkiego Wyższej Sile też nie zawsze działa.

O co więc tu chodzi? Gdzie leży przyczyna i jeśli mamy negatywne przekonania dotyczące mężczyzn, to jak je zmienić?

Okazuje się, że bardzo wiele zależy od OBRAZÓW. Obrazy (nie tylko wizualne) oddziałują na nas o wiele bardziej, niż możemy przypuszczać, tworząc trwałe struktury w mózgu i połączenia, które w przyszłości determinują nasze wybory, wpływają na nasze uczucia i myśli.

Obrazami jesteśmy atakowani z każdej strony i w naszych czasach niewiele z nich tworzymy sami.

Daje je nam reklama, środki masowego przekazu, opinie innych ludzi. W jaki sposób działają na nas sztuczne obrazy?

Nie zdajemy sobie najczęściej sprawy z tego, jak ogromne znaczenie dla naszego rozwoju one mają. To, co widzimy, co słyszymy, co mówimy tworzy myślokształty, które powtarzane (szczególnie jeśli są wzmocnione emocją, intencją) przyciągają do naszego życia rzeczy, osoby, sytuacje o podobnej wibracji.

Dlatego trzeba być bardzo uważnymi na to, czym się otaczamy, co wpuszczamy do swojego życia, co zasilamy.

Warto też poobserwować, jaki obraz mężczyzny w sobie nosimy.

Najczęściej tworzy się on we wczesnym dzieciństwie, a nawet w okresie prenatalnym. Może mama w czasie ciąży była zdradzona, albo inaczej skrzywdzona przez mężczyznę? Może rodzice się rozwiedli i całe życie słyszałyśmy, że faceci są beznadziejni?

Takie obrazy tworzą programy, które nosimy w sobie na poziomie nieświadomym.

I mimo, że świadomie mówimy „mężczyźni są wspaniali, uwielbiam mężczyzn, przyciągam odważnych, silnych mężczyzn” itd., to noszone w nas (najczęściej negatywne) obrazy „promieniują”, przyciągając typ człowieka, który tym programom odpowiada.

Obrazy tworzone są nie tylko na poziomie indywidualnym i rodowym, ale też społecznym.

Zwróćcie uwagę na obraz mężczyzny, jaki mamy w literaturze, w filmach czy serialach. W większości przypadków obrazy te przedstawiają mężczyzn jako słabych, egoistycznych maminsynków, ulegających pokusom, zdradzających i leniwych.

Ba, nawet w niektórych pieśniach ludowych, które ostatnio są bardzo modne i wracają do łask, rzadko można spotkać obraz prawdziwego, dostojnego, odpowiedzialnego mężczyzny. Częściej natomiast jest taki, jak w tych na przykład pieśniach:

„Po sadeczku chodzę i konika wodzę,
poprzez swą mamusię nieżonaty chodzę. 
Poprzez swą mamusię i swoje siostrzyczki,
nie mogę do domu przywieść se żoneczki.”

„Tyś synem bogacza, ja biedna dziewczyna, 
tyś w sadeczku leżał, jam w polu robiła. 
Jam w polu robiła do późniutkiej nocy,
aż rosa wypiła. me niebieskie oczy.” 

„On poszedł do karczmy, a ja poszłam za nim,
on piwkiem częstuje, ja stoję za drzwiami,
koło mnie się przeciera, inną w taniec wybiera. 
Staje przed skrzypkami, płaci talarami,  ja biedna sierota zalałam się łzami.”

Szczerze? To przerażające, jakimi obrazami się karmimy, śpiewając tego typu utwory.

Dodatkowo wzmacniamy je wibracją głosu, emocją, pracą ciała. Utrwalamy obraz.

I może nawet nie podobać nam się piosenka „Facet to świnia” albo „Gdzie te chłopy?”, ale fakt pozostaje faktem. Obrazy są utrwalane, powielane i pracują w przestrzeni.

Co możemy zrobić? Przecież nie zaczniemy bojkotować stacji radiowych albo krytykować prowadzących warsztaty śpiewu tradycyjnego.

Tym bardziej, kiedy już wiemy, że to, co krytykujemy – wzmacniamy. Tworzymy bowiem kopię obrazu, który odrzucamy, i wzmacniamy ją naszą negatywną, silną emocją.

Jedyne, co możemy zrobić to tworzyć i wzmacniać nowe obrazy.

Jak to zrobić – spytacie? Można pracować nad sobą, pilnując wypowiadanych słów (zrezygnować z krytykowania, np. mężczyzn), zwracając uwagę, czym i kim się otaczamy, na co patrzymy, czego słuchamy.

Można podziękować tym, którzy „sprzedają” nam swoje negatywne obrazy i zacząć się otaczać ludźmi o pozytywnym nastawieniu.

Jeszcze bardziej efektywna jest twórczość – można malować pozytywne przekazy, pisać teksty piosenek, modlitw, wierszy zawierające obrazy tego, czego potrzebuje ludzkość.

I nieść je w świat.

Z takimi obrazami (mężczyzn, kobiet, siebie samego, świata) będziemy pracować podczas kursu online Praca z rodem między innymi poprzez praktykę modlitwy.

Przykładem takiej modlitwy chcę się z Wami podzielić już teraz.

Można dzięki niej zrobić bardzo wiele nie tylko dla mężczyzn, ale i dla kobiet naszego rodu.

Modlitwę dobrze jest czytać codziennie, najlepiej rano:

„Kochany Stwórco

Proszę, napełnij serca mężczyzn mojego rodu siłą i męstwem, odpowiedzialnością i zdecydowaniem, pewnością, spokojem i mądrością. Daj im, proszę, wiarę w Ciebie i w Siebie, w swoje wielkie przeznaczenie niesienia odpowiedzialności, chronienia i obdarowywania miłością.

Pozwól mężczyznom mojego rodu dokładnie widzieć, co jest dla nich najważniejsze. Daj im śmiałość wcielania swoich marzeń i planów oraz osiągania wielkich celów. Niech cały mój męski ród będzie silny, zdecydowany i śmiały.

Niech w świadomości mężczyzn mojego rodu wzrastają i rozkwitają światłe idee, pragnienia troszczenia się o słabszych i chęć uczynienia tego świata lepszym dzięki swoim działaniom.

Niech będą zapamiętani jako prawdziwi mężczyźni, odważni, kochający i dostojni. I niech każdy mężczyzna w moim rodzie zdobędzie doświadczenie męstwa i zwycięstwa w realizacji swojego przeznaczenia, a także doświadczenie szczęśliwego życia rodzinnego, gdzie jest szanowany i kochany, otoczony miłością i wdzięcznością.

Niech otrzyma błogosławieństwo od starszych rodu i pamięta o Bogu w sercu. Niech od praojców ku kolejnym pokoleniom płynie energia męstwa, mądrości, siły i miłości aż po wsze czasy.

Więcej informacji o pracy z rodem znajdziesz TUTAJ

Anna Wrzesińska

Jeśli chcesz skopiować fragment tekstu lub udostępnić go w całości, dodaj proszę pod nim imię i nazwisko autora oraz adres: www.slowiankawwielkimmiescie.pl